sobota, 28 września 2013

Rozdział 3 część 2 + info

Info- 

  • Po pierwsze chciałam powiedzieć że rozdziały będą na           100% pojawiać się co dziennie lub co drugi dzień chyba ze będę baaaaardzo zajęta :-D 
  • Po drugie chce żebyście więcej komentowali bo im więcej komentarzy tym więcej weny a jak będzie wena to będzie fajny rozdział :-D 
  • Po trzecie glosujcie w ankietach i piszcie w komentarzach odpowiedzi na pytania które zadaje w postach żebym wiedziała co chcecie zobaczyć :-D 
  • I jeszcze jedno rodzice Marco to Julio (czyt. Hulio) i Diana.


Maxi

Dzisiaj moja randka..... ZNACZY SPACER z Naty! Skarciłem sam siebie w myślach. Przecież ona na pewno nic do mnie nie czuje. No bo jak tak piękna i utalentowana dziewczyna mogła by zakochać się w takim 'rapującym hipopotamie ' jak ja? Ale jednak muszę mieć pewność nawet jeśli to zniszczy naszą przyjaźń. Mam już nawet plan.......       

Francesca 

Marco dalej się na mnie gapił wiec jego tata zaprosił mnie do środka gdzie jego mama zasypała mnie pytaniami.
-A więc jesteś z Włoch tak?
-Tak urodziłam się w Weneci ale parę lat temu przeprowadziłam się tutaj razem z bratem.
-A czemu się przeprowadziliście? Nie podobało ci się tam?
- Podobało i to bardzo ale ktoś musiał zająć się rodzinnym interesem i padło na mojego brata a rodzice kazali mi jechać razem z nim.  
-A co to za interes?
-Od wielu lat moja rodzina prowadzi sieć restauracji o nazwie RestoBand.
- Aha- powiedziała i nareszcie dała mi w spokoju zjeść kolację.  Reszta wieczoru przebiegła w miłej atmosferze. Clara, gosposia, przygotowała specjalnie dla mnie moje ulubione włoskie dania a potem Marco wziął gitarę zaczął grac. Po chwili jego ojciec usiadł przy pianinie i też zaczął grac a ja i Diana śpiewałyśmy i tańczyliśmy w rytm melodii. Tak dobrze się bawiliśmy że straciłam poczucie czasu.  
-Przepraszam ale muszę już iść- Powiedziałam i już miałam wychodzić kiedy Diana złapała mnie za nadgarstek i powiedziała.
-Francesco, jesteś bardzo ładna i utalentowana a co najważniejsze dobrze wychowana co czyni cie świetną dziewczyną dla mojego syna. Dlatego z przyjemnością ogłaszam ze nadal możecie być parą.
-DZIĘKUJE!!!!!!- Wykrzyczałam po czym wyściskałam ją i Julia. Potem Marco odprowadził mnie do domu gdzie czekał na mnie Luca. 
-Francesca musimy porozmawiać- Powiedział łamiącym się głosem.
-Luca o co chodzi?
-Rodzice.....Oni.....  

I jak podobał się? Jak myślicie jaki plan ma Maxi i co chciał powiedzieć Luca? Dowiecie się już w następnym rozdziale który pojawi się dzisiaj (jeśli będzie dużo komentarzy) albo jutro:-D
*Ciao*

Wiktoria Verdas

1 komentarz:

  1. Fajnie . ^^
    Zapraszam do mnie.
    http://story-of-leoneta.blogspot.com/
    Pozdrawiam.

    Jogobell. < 3

    OdpowiedzUsuń